Walter Trobisch Books







Dieser intime Briefwechsel mit einem jungen afrikanischen Paar über Fragen um Liebe und Sexualität, Glaube, Gott und Spiritualität, Bibel und gesellschaftliche Normen, hat weltweit Millionen von Leserinnen und Leser gefunden und ist in mehr als siebzig Weltsprachen übersetzt worden. Seine Botschaft ist ermutigend und will zum Nachdenken anregen ohne zu beschönigen. Das Scheitern vieler gut gemeinter Ratschläge wird dramatisch erzählt, Leserinnen und Leser werden durch Erfolge und Fehlschläge geführt. Eine lehrreiche, zeitlose und spannende Lektüre. English title: I Loved a Girl.
Liebe dich selbst
- 71 pages
- 3 hours of reading
Ich Liebte Ein Madchen. Ein Briefwechsel
- 98 pages
- 4 hours of reading
Dieser intime Briefwechsel mit einem jungen afrikanischen Paar über Fragen um Liebe und Sexualität, Glaube, Gott und Spiritualität, Bibel und gesellschaftliche Normen, hat weltweit Millionen von Leserinnen und Leser gefunden und ist in mehr als siebzig Weltsprachen übersetzt worden. Seine Botschaft ist ermutigend und will zum Nachdenken anregen ohne zu beschönigen. Das Scheitern vieler gut gemeinter Ratschläge wird dramatisch erzählt, Leserinnen und Leser werden durch Erfolge und Fehlschläge geführt. Eine lehrreiche, zeitlose und spannende Lektüre. English title: I Loved a Girl.
Ihr werdet erfahren, dass ich der Herr bin
Von Tcholliré bis Lichtenberg
"ICH LIEBTE EIN MÄDCHEN" spielt in den 1950er Jahren in Afrika und beleuchtet durch Briefe die Perspektiven verschiedener Figuren, die mit Konflikten zwischen Tradition und Moderne konfrontiert sind. Die Erzählung thematisiert Ehe, Familie und Glauben und endet mit der Hoffnung auf einen offenen Dialog für eine gerechtere, respektvolle Gemeinschaft.
Mężczyznę łatwo zranić, ponieważ odgrywa rolę, której nie potrafi zrealizować – przynależność do płci mocnej. Mimo wysiłków, jego występ często nie jest wiarygodny. W młodości możemy mieć złudzenia o sobie, ale w małżeństwie odkrywamy, że nie zasługujemy na oklaski za nasze starania. Mądra kobieta pragnie, by jej mąż był po prostu sympatyczną osobą, a nie supermanem. Dlaczego mężczyzna jest tak podatny na wewnętrzne zranienie? Czy nie powinien mieć wystarczającej siły, by być sobą? Trudno mu zaakceptować siebie jako kogoś, kto ma prawo czuć się niepewnie, bezradnie czy sfrustrowanie. Społeczne wyobrażenie mężczyzny opiera się na odwadze i nazywaniu rzeczy po imieniu, jednak rzeczywistość nie odpowiada temu obrazowi. Rozdźwięk między marzeniami a rzeczywistymi kwalifikacjami do ról, które oczekują od nas kobiety, prowadzi do niepewności. To z kolei przeszkadza w życiu w zgodzie ze sobą. Mężczyzna, który widzi siebie jako wielkiego dawcy, pokazuje jedynie swoją niekompetencję. Ten rozdźwięk między oczekiwaniami a rzeczywistością sprawia, że mężczyźni czują się zagubieni.


