Explore the latest books of this year!
Bookbot

Zosia z ulicy Kociej. Wielkie zmiany

Book rating

Parameters

  • 208 pages
  • 8 hours of reading

More about the book

Cześć! To znowu ja, Zosia z ulicy Kociej! Chciałabym zawołać radośnie - tak jak dawniej, ale jakoś mi nie wychodzi... Za mało we mnie entuzjazmu i z optymizmem też ostatnio słabo bywa. Jak zapewne pamiętacie, okazało się, że przybędzie nam po jednym Wierzbowskim i Sosnowskim. Ta elektryzująca informacja o dzidziusiach, mimo upływu kilku miesięcy, wcale nie traci swojej mocy. Wręcz przeciwnie! Wszystko kręci się wok�ł badań, ubranek, ł�żeczek, w�zk�w i tematyki porodowej... Ciotka Malina chodzi na zajęcia z jogi dla kobiet w ciąży, a jej siostra - czyli moja mama - na specjalne kursy oddychania w rytm muzyki klasycznej. Z tego, co wiem, bywa ona także dosyć szybka. Ciekawe, jak się wtedy oddycha? Może tak jak Rufus, pies Maliny, po dłuższym biegu? Na wszelki wypadek nie pytam...

Book purchase

Zosia z ulicy Kociej. Wielkie zmiany, Agnieszka Tyszka

Language
Released
2015
Binding
(Paperback)
We’ll email you as soon as we track it down.

Payment methods

4.5
Very Good
37 Ratings

We’re missing your review here.

Title
Zosia z ulicy Kociej. Wielkie zmiany
Language
Polish
Released
2015
Format
Paperback
Pages
208
ISBN10
8310127952
ISBN13
9788310127952
Series
Rating
4.5 out of 5
Description
Cześć! To znowu ja, Zosia z ulicy Kociej! Chciałabym zawołać radośnie - tak jak dawniej, ale jakoś mi nie wychodzi... Za mało we mnie entuzjazmu i z optymizmem też ostatnio słabo bywa. Jak zapewne pamiętacie, okazało się, że przybędzie nam po jednym Wierzbowskim i Sosnowskim. Ta elektryzująca informacja o dzidziusiach, mimo upływu kilku miesięcy, wcale nie traci swojej mocy. Wręcz przeciwnie! Wszystko kręci się wok�ł badań, ubranek, ł�żeczek, w�zk�w i tematyki porodowej... Ciotka Malina chodzi na zajęcia z jogi dla kobiet w ciąży, a jej siostra - czyli moja mama - na specjalne kursy oddychania w rytm muzyki klasycznej. Z tego, co wiem, bywa ona także dosyć szybka. Ciekawe, jak się wtedy oddycha? Może tak jak Rufus, pies Maliny, po dłuższym biegu? Na wszelki wypadek nie pytam...