The Master and Margarita
- 384 pages
- 14 hours of reading
A new translation of Bulgakov's novel which also includes a commentary and afterword that provide new insights into the subtext of the novel.





A new translation of Bulgakov's novel which also includes a commentary and afterword that provide new insights into the subtext of the novel.
Charts the life of the French playwright - Moliere - from humble beginnings to later theatrical triumphs and political controversies.
Obie nowele to zjadliwa satyra na radziecką biurokrację. Michał Bułhakow twórca genialnego Mistrza i Małgorzaty jak mało kto potrafił podchwycić i literacko przetworzyć przejawy sowieckiej rzeczywistości, prowadząc niekiedy swoich bohaterów na skraj obłędu. Pisarz dobrze wiedział, że człowiek, który wpadnie w tryby rozpędzonej machiny biurokracji, ulegnie presji ludzkiej głupoty i własnego strachu, musi skończyć tragicznie. Sam za życia był ostro krytykowany, niekiedy otrzymywał odrobinę wolności, by za chwilę znaleźć się w labiryncie zakazów. W latach 30. pisał głównie do szuflady. Paradoksalnie, gdy władza sowiecka zabrała mu ostatnią szansę na realizację zawodową jako literata, stworzył arcydzieło.
Nowy przekład
Nowy przekład powieści wszech czasów Mistrz i Małgorzata - fenomen literacki, który trafia na wszystkie listy ,,najważniejszych książek do przeczytania przed śmiercią". Tę opowieść czyta się wielokrotnie, wraca się do niej po latach, odkrywając ją za każdym razem na nowo. To jedno z najbardziej tajemniczych dzieł światowej literatury, pełne zagadek, symboli, niedopowiedzeń. Mogłoby się wydawać, że o arcydziele Bułhakowa powiedziano już wszystko. Grzegorz Przebinda, tłumacz, wybitny znawca Rosji i erudyta, udowadnia, że to nieprawda. Po 50 latach od ukazania się książki wraz z żoną Leokadią i synem Igorem przekłada ją na nowo. Tłumacze odkrywają kolejne warstwy fascynującej historii, rozwiewają wątpliwości, polemizują z poprzednimi przekładami. Oferują nowy klucz do odczytania tej wielkiej księgi, przybliżając ją współczesnemu czytelnikowi. To jeden z tych rzadkich przypadków, gdy przypisy czyta się z równą fascynacją co tekst samej powieści.