Janusz Glowacki's highly theatrical and often hilarious works concern the immigrant experience of the Eastern European in America, the struggles of the individual in a repressive state, and the manipulations of political and social power. The girls' reform school of Cinders, the Lower East Side tenement of Hunting Cockroaches, and the Norwegian court littered with bodies in Fortinbras Gets Drunk serve as backdrops for Glowacki's tragicomic explorations of the play within the play of contemporary existence.
Janusz Głowacki Books







Barwna autobiografia slynnego felietonisty, powiesciopisarza i dramaturga. O swoim ciekawym zyciu mistrz anegdoty opowiada w krotkich, zwartych epizodach, z ogromnym poczuciem humoru, ale i z bezlitosnym dystansem - do siebie i innych. Dziesiatki historyjek z rodzinnego PRL-u i Nowego Jorku, w ktorym mieszka od lat, powoduja, ze od lektury trudno sie oderwac. Kapitalny porter artysty, jego wrogow i znanych przyjaciol na burzliwym tle ostatniego czterdziestolecia.
Powieść osnuta wokół dziwnych losów sławnego pisarza Jerzego Kosińskiego – polskiego Żyda, który zrobił w USA wielką karierę. Kim naprawdę był ów kontrowersyjny człowiek, zmieniający wciąż swą biografię, naznaczony Holokaustem kobieciarz, bywalec klubów dla sadomasochistów, podejrzewany o to, że nie napisał sam głośnego „Malowanego ptaka”? Niezwykła opowieść o mężczyźnie „szukającym powodu, by żyć w każdy możliwy sposób”, o ludziach wplątanych w jego życie oraz o samym Głowackim, który znał Kosińskiego i oprowadza nas po fascynującym Nowym Jorku, gdzie obaj długo mieszkali. Niepokojące, błyskotliwe, w charakterystycznym „głowackim” słodko-kwaśnym stylu.
Ich kann nicht klagen
- 153 pages
- 6 hours of reading
Nowa proza polska: Przyszłem
- 238 pages
- 9 hours of reading
O pisaniu i o kręceniu, o Wajdzie i o Wałęsie, o Polakach i o Polsce. Czarny humor miesza się w tej opowieści z czarną rzeczywistością, tragedia z groteską, prawda z fikcją, a PRL z wolną Polską. Mieszanka piorunująca. Warto porównać z filmem. „Chciałem wyjaśnić, że piszę tę książkę głównie ze skąpstwa, bo ze dwadzieścia scen, co je napisałem, i parę pomysłów do filmu nie weszło. A ja niektóre lubię, czyli jak mają zginąć na zawsze, to je lepiej zapiszę. Z żadnego tam żalu, goryczy albo żądzy odwetu, boby to było śmieszne. Podobno Harold Pinter, jak chciał się zemścić na żonie za to, że go zdradza, zerżnął jej kochanka. Ja nie mam takich możliwości.” Fragment książki