Podczas I wojny światowej Imperium Osmańskie było sprzymierzeńcem Niemiec i
Austro-Węgier. W styczniu 1915 r. ponad 20 000 żołnierzy tureckich wyruszyło z
pustynnego regionu Negew na południu Palestyny i przekroczyło pustynię Synaj,
aby zaatakować Kanał Sueski, znajdujący się wtedy pod kontrolą... číst celé
W latach 1790–1791 rząd Stanów Zjednoczonych stanął w obliczu pierwszego
wielkiego kryzysu związanego z atakami Indian zamieszkujących ziemie pomiędzy
rzeką Ohio a Wielkimi Jeziorami. Bez uzyskania kontroli nad tymi obszarami
trudno było myśleć o rozwoju osadnictwa na zachód od gór Appalachów. Wybór był
prosty: rząd amerykański mógł je od Indian wykupić albo wydrzeć zbrojnie.
Pierwsze kampanie zakończyły się jednak bolesnymi porażkami Amerykanów.
Dotkliwa była zwłaszcza klęska gen. St. Claira nad rzeką Wabash w listopadzie
1791 roku. Na polu walki zostawił on 800 poległych, czyli więcej niż zginęło w
którejkolwiek z bitew wojny o niepodległość. Tę wpadkę udało się zmazać
dopiero w 1794 roku, gdy nową armię poprowadził przeciwko Indianom zdolny
generał Anthony Wayne. 20 sierpnia pod Fallen Timbers (pol. Zapora z Pni) w
dzisiejszym stanie Indiana rozbił on połączone siły Indian i brytyjskiej
milicji. W następnym roku pokonani tubylcy w traktacie podpisanym w forcie
Greenville oddali większość swoich ziem. W 1803 roku ta część kraju weszła pod
nazwą Ohio w skład Stanów Zjednoczonych jako siedemnasty stan Unii. Pisze o
tym Jarosław Wojtczak, znawca dziejów Indian północnoamerykańskich i jeden z
najbardziej poczytnych autorów serii „Historyczne Bitwy”.
Interesująca, przystępnie napisana praca poświęcona jednemu z najciekawszych epizodów wojny siedmioletniej 1754-1763 r. w Ameryce Północnej, obronie Quebecu, a dokładnie bitwie nad rzeką Św. Wawrzyńca, gdzie Quebec był najważniejszym bastionem. To ostatni akt rywalizacji francusko-angielskiej w Ameryce, w którym potęga Francji została złamana. Upadek twierdzy przesądził o wyniku francusko-brytyjskiej rywalizacji o Kanadę, sprawiając, że prowincja przypadła Anglii. Autor wprowadza nas w kanadyjskie lasy, gdzie toczyły się zacięte walki między Francuzami, Indianami a Anglikami. Przejrzyście opisuje źródło, przebieg i skutki batalii. Około godz. 9.00 szyk francuski, oddalony od brytyjskiej linii o nieco ponad 500 metrów, ruszył powoli do przodu. Ukryci w krzakach francuscy strzelcy otworzyli ogień, a w brytyjskich szeregach padły pierwsze ofiary. Gdy Francuzi zbliżyli się do 100 metrów, brytyjskie działa otworzyły ogień, ale żołnierze w czerwonych mundurach milczeli. Kiedy dzieliło ich już tylko 40 kroków, Brytyjczycy zatrzymali się i oddali pierwszą salwę, która zabrzmiała jak wystrzał artyleryjski. Gęsty prochowy dym osłonił brytyjskie szeregi, a po jego rozwianiu Brytyjczycy ujrzeli, jak główna część francuskiego ugrupowania cofa się w zamieszaniu do Quebecu.
W latach 1817-1858 Stany Zjednoczone stoczyły na Florydzie trzy wojny z
Seminolami i ich sprzymierzeńcami. Ich historia jest ogólnie mało znana, nawet
w samych Stanach. A przecież trwały one znacznie dłużej i miały dużo większą
skalę niż wiele innych wojen indiańskich na Zachodzie, także tych najbardziej
znanych na całym świecie. Druga z nich ciągnęła się siedem lat, zaangażowała
większość ówczesnej armii USA i zepsuła reputację prawie wszystkich kolejnych
dowódców amerykańskich. W związku z tym, że walki toczono nie tylko w celu
zajęcia nowych ziem, ale i odzyskania zbiegłych niewolników, którzy zresztą
stawiali temu zbrojny opór, wojny w dużym stopniu przyczyniły się do narodzin
ruchu abolicyjnego. Rezultatem ich wszystkich było ostatecznie to, że na
Florydzie pozostał tylko jeden na dziesięciu Indian, którzy mieszkali tam
wcześniej, a ona sama stała się kolejnym stanem.
Historia odnotowuje niewiele bardziej dramatycznych wydarzeń niż starcia
białych z Indianami na zachód od Missisipi w XIX stuleciu, zwłaszcza w okresie
rozpoczętym sławną gorączką złota w Kalifornii w 1849 roku, a zakończonym
tragedią nad Wounded Knee w 1890. Teatr działań wojennych był ogromny i
niezwykle zróżnicowany walki toczyły się na obszarach od Minnesoty do wybrzeży
Oceanu Spokojnego i od Kanady po granice Meksyku. Największe ich nasilenie
miało miejsce w latach 60. i 70. Okres ten naznaczyły także próby pokojowego
rozwiązania narastających konfliktów za pomocą traktatów. Biali uznali, że da
się przekonać Indian, by pogodzili się z nieuchronnym, oddali większość swojej
ziemi i pozwolili zamknąć się w wyznaczonych im rezerwatach pod kontrolą rządu
i na jego utrzymaniu. Jednak wiele plemion nie było przygotowanych do zmiany
tradycyjnego trybu życia i odmawiało przejścia do rezerwatów. Starano się je
wobec tego zmusić do uległości siłą, co skutkowało wysyłaniem przeciwko nim
wojska i nakręcało spiralę konfliktu.
Pod koniec lat dwudziestych XIX w. amerykańscy osadnicy w Teksasie, których
wcześniej rząd meksykański sam zachęcał do kolonizowania północno-wschodnich
kresów, podjęli próby uniezależnienia się od Meksyku. Wraz z upływem lat, ufni
w swoją siłę i protekcję Stanów Zjednoczonych, nabierali pewności... číst celé
„Czarny Kocioł wyciągnął amerykańską flagę i zatknął ją na długą tyczkę wraz z
kawałkiem długiej materii. Stał pod namiotem z gwiaździstym sztandarem
powiewającym na wietrze i wołając, że to nieporozumienie, wzywał ludzi do
gromadzenia się wokół flagi i zachowania spokoju. Wokół niego zbierały się
tymczasem tłumy kobiet, dzieci i starców wierząc, że tak długo ja będzie
powiewać nad nimi flaga Stanów Zjednoczonych, wojsko nie będzie do nich
strzelać. Od strony obozu Białej Antylopy i Wojennego Czepca (…) nadciągały
nowe grupy Indian wystraszone strzałami żołnierzy. Biała Antylopa szedł na
przedzie z wiarą w magiczną moc flagi (…). Gdy dotarł do namiotu Czarnego
Kotła, dołączył do nich Stojący w Wodzie i wodzowie wyszli naprzeciw wojska,
aby powiedzieć, że nie chcą walczyć. W ich stronę natychmiast posypały się
kule. Zawrócili więc i pobiegli z powrotem do obozu.” Książka prezentuje
najważniejszą bitwę okresu kolonizacji Wielkich Równin przez Amerykanów.
Masakra Czejenów i Arapahów nad potokiem Sand Creek w Kolorado na zawsze
pozostała symbolem krwawej eksterminacji i śmierci ludzi, których jedyną winą
było to, że bronili tradycji i ziemi swych przodków.
W 1652 roku Holendrzy założyli stację zaopatrzeniową w Kapsztadzie, na południowym krańcu Afryki. Wkrótce jej mieszkańcy, głównie Europejczycy oraz lokalna ludność i niewolnicy z Malajów, zaczęli osiedlać nie tylko Kapsztad, ale także wyruszać w głąb lądu w poszukiwaniu nowych możliwości. Ta mieszana populacja przeszła do historii jako Burzy, biała społeczność, która stopniowo zajmowała północne i wschodnie tereny Afryki. Miejscowe ludy broniły jednak swojej ziemi, co prowadziło do ciężkich i nie zawsze zwycięskich walk. W 1806 roku Wielka Brytania przejęła kontrolę nad Przylądkiem i okolicznymi ziemiami, wprowadzając przepisy, które Burzy uznali za naruszające ich tradycje. Od 1835 roku zaczęli masowo opuszczać Przylądek, co doprowadziło do tzw. Wielkiej Wędrówki. W trakcie swojej migracji na północ i wschód wchodzili w konflikt z lokalnymi plemionami, które okazały się groźnymi przeciwnikami. Książka ta przedstawia historię tych konfliktów, migracji i wojen. Autor, Jarosław Wojtczak, jest prawnikiem, podróżnikiem i pisarzem historycznym, który zdobył uznanie za swoje prace dotyczące historii Ameryki Północnej i Południowej.
Tupak Amaru II (Jos Gabriel Tpac Amaru) był potomkiem ostatniego władcy Inków
i przyjął jego imiona. Stanął na czele wielkiego powstania tubylców przeciwko
hiszpańskim kolonizatorom w Peru w latach 1780-1783. Rozprzestrzeniło się ono
na duże obszary Ameryki Południowej - od Kolumbii po Argentynę. Mimo
początkowych sukcesów rebelia została krwawo stłumiona przez wojska
hiszpańskie. Jej przywódca został schwytany i stracony podczas makabrycznej
egzekucji 18 maja 1781 roku na głównym placu Cuzco. Po torturach i próbie
rozerwania końmi kaci obcięli mu głowę i rozczłonkowali zwłoki. Tupak Amaru II
stał się symbolem oporu przeciwko uciskowi kolonialnemu w Ameryce Łacińskiej.
W niepodległym Peru został bohaterem narodowym i inspirował ruchy na rzecz
sprawiedliwości społecznej i praw ludności indiańskiej. O powstaniu Tupaka
Amaru II zajmująco pisze Jarosław Wojtczak, pisarz, podróżnik, indianista,
popularyzator historii, m. in. autor książek z Bellonowskiej serii Historyczne
Bitwy oraz podkastu Indianie i blade twarze na Youtube.
Rankiem w niedzielę 16 września 1810 roku ksiądz Miguel Hidalgo, proboszcz
wiejskiej parafii Dolores w pobliżu Guanajuato, leżącej 440 km na północny
zachód od miasta Meksyk, zaczął bić w dzwon kościoła, aby zgromadzić ludzi w
świątyni wcześniej niż zwykle. Kiedy się zebrali, wszedł na ambonę i wezwał
parafian, aby przyłączyli się do powstania przeciwko Hiszpanom i obalenia
trzystuletniego ucisku kolonialnego. Wezwanie ojca Hidalgo, znane jako Okrzyk
z Dolores, zapoczątkowało krwawą wojnę o niepodległość Meksyku. Do powstania
przyłączyły się tysiące Indian oraz Metysów, głównie chłopów, rzemieślników,
fornali i pasterzy, miejskiej biedoty i księży z zapadłych wiosek, ale władza
hiszpańska trzymała się mocno i długo dawała odpór buntownikom. Dopiero po 11
latach, w 1821 roku, dzięki porozumieniu rojalistycznego generała Agustina
Iturbide oraz przywódcy ruchu niepodległościowego Vicente Guerrero Meksyk stał
się niepodległym państwem. Cena była jednak straszna, gdyż wojna faktycznie
domowa pochłonęła od 250 do 500 tysięcy ofiar. Zajmująco pisze o niej Jarosław
Wojtczak, rekordzista, jeśli idzie liczbę książek wydanych w serii Historyczne
Bitwy, znawca dziejów obu Ameryk, indianista, autor podkastu Indianie i blade
twarze na Youtube.