Pierwsze epitafium napisałem w 2008, po śmierci Jerzego Koeniga. Zauważyłem, że niektórzy koledzy z branży krytycznej zaczęli znikać z pejzażu literacko-teatralnego. Niedługo po Jurku odszedł mój wielki przyjaciel i mentor Jerzy Goliński, co było poważną wyrwą. Wcześniejsze straty po Konstantym Puzynie, Adamie Hoffmannie, Janie Kotcie i innych mistrzach również były nie do zasypania. Po latach wróciłem do tych wspomnień, a wyrw robiło się coraz więcej. Odeszli nie tylko starsi, ale i rówieśnicy – Barańczak, Pszoniak, Trela, Zagajewski. Pisałem epitafia coraz częściej, świadom, że śmierć jest szybsza i nie nadążę za nią. Od 2008 roku przez dwanaście lat co miesiąc publikowałem w „Dialogu” felietony i wspomnienia pod tytułem „Nawozy sztuczne”, ale miesięcznik nie mógł być prywatną kroniką pamięci po bliskich. Wiele nienapisanych epitafiów pozostało w mojej pamięci. Ponieważ moja współpraca z „Dialogiem” zakończyła się w 2020 roku, przedstawiam to, co udało się utrwalić. Dołączam także kilka innych tekstów, które charakteryzują się podobnym tonem. To mój mały, prywatny cmentarzyk, do którego często zaglądam.
Tadeusz Nyczek Book order




- 2024
- 2021
Tadeusz Nyczek, znany krytyk teatralny i literacki, pisarz oraz kierownik literacki kilku teatrów, jest legendą i autorytetem w polskiej kulturze. Jego autoironiczna postawa unika nadmiernych pochwał, a jednocześnie odzwierciedla to, co najlepsze w inteligenckim myśleniu o teatrze. Jako autor kultowej książki „Pełnym głosem” (1980) i twórca unikalnego stylu krytyczno-teatralnego, Nyczek od lat współpracuje z miesięcznikiem „Dialog”, gdzie publikuje pod nagłówkiem „Nawozy sztuczne”. Jego teksty to „felietony niefelietony, pseudoopowiadania, nibyeseiki”, które łączą wspomnienia z fabularną fantazją. Pierwszy zbiór tych ożywczych nawozów ukazał się w 2015 roku, a sześć lat później pojawił się kolejny, skierowany do „młodzieży i starców”. Nyczek wyjaśnia, że wiek średni nie istnieje, a jego książka jest dla wszystkich, niezależnie od wieku. Choć tylko w niewielkiej części poświęcona teatrowi, „Nawozy sztuczne…” stają się sceną, na której ożywa świat pełen tematów, wspomnień i refleksji. To teatr w najlepszym wydaniu, który wciąż odgrywa swoją tragikomiczną rolę w obliczu współczesnych wyzwań.
- 1997
- 1989