Romowie – od kilkuset lat obecni w Europie, praktycznie we wszystkich państwach. Podzieleni na setki klanów i plemion, wędrujący i osiadli, zintegrowani i zachowujący dystans, budzą wiele emocji – stylem życia i silnym poczuciem odrębności. Skąd przybyli? Jak wykształciły się ich zwyczaje? I co ich spotykało w Europie? Na te pytania stara się odpowiedzieć książka Przemysława Witkowskiego. Laboratorium Przemocy. Polityczna historia Romów to szybkie i sprawne przejścia od skali makro do mikro, od syntezy wielkich procesów społecznych do reportażu uczestniczącego, od Indii przez Grecję do Polski. W tle rodzi się i rozwija kapitalizm, wybuchają epidemie i nacjonalizmy, powstają i upadają ideologie, a Romowie trwają, tkając swoją kulturę kolejne stulecie. Są już 600 lat na kontynencie europejskim, a mimo to regularnie okazują się w historii obiektem foucaultowskich „nadzorować” i „karać”, i homo sacer – ludem odartym z praw.
Witkowski Przemysław Wojciech Books





Aktualna rzeczywistość, także w Polsce, jest bardzo żyznym gruntem dla wzrostu znaczenia antynaukowych spiskowych narracji. Na kryzys metanarracji politycznych i religijnych, szczególnie tych o oświeceniowych źródłach, przeładowanie jednostek i społeczeństw informacjami, nakładają się w ostatnich latach dodatkowe czynniki – chwianie się amerykańskiej hegemonii międzynarodowej, wzrastające aspiracje mocarstw regionalnych i rozpoczęcie przez nie walki o wielobiegunowy świat, objawiające się w intensyfikacji działań dezinformacyjnych i wojen, zarówno tych informacyjnych, jak i konfliktów militarnych. Wszystkie te kwestie, a zarazem narastający kryzys zaufania do elit, dały podglebie wielu spiskowym narracjom. Książka ta zajmuje się szczegółowo dwiema z nich – ruchami sprzeciwu wobec obowiązku szczepień i sieci telefonii piątej generacji, a także politycznymi konsekwencjami ich propagowania i tym, kto i w jakim celu i z jakiej inspiracji je głosi.
Przemysław Witkowski napisał książkę konieczną i fascynującą. Aż dziwne, że nikt na świecie tego wcześniej nie zrobił.Wyjątkowość i szczególne znaczenie książki Witkowskiego polega głównie na tym, że odsuwa on na bok nieistotne powierzchowne różnice i drąży tożsamą lub zbieżną istotę XX-wiecznych oraz współczesnych procesów – od demokratycznych i ekonomicznych systemowych dysfunkcji, po mitologie, estetykę, wizje tożsamości, rodziny czy seksualności.Faszyzm tu jest. Przemysław Witkowski umiał to pokazać aż nadto przekonywająco. Jest nie tylko obok, lecz także między nami. I to nie w mrocznych niszach. Nie w ciasnych kryjówkach. Jest wokół. Blisko głównego nurtu lub nawet w nim samym. Przesiąka nasze życie.Witkowski nie oferuje czarodziejskiej antyfaszystowskiej różdżki. Ale odsłania rozległe korzenie współczesnego faszyzmu. Mamy więc ważną wskazówkę, jak szukać antidotów i gdzie je aplikować. Przede wszystkim dostarcza zaś wiedzę, która sprawia, że – jakby co – trudniej będzie mówić „nie wiedziałem”.Jacek ŻakowskiPrzemysław Witkowski – politolog, historyk idei, adiunkt w Collegium Civitas, badacz ruchów i grup radykalnych oraz związków ideologii i popkultury, dziennikarz i publicysta. Autor książek Chwała supermanom (2017) i Laboratorium przemocy. Polityczna historia Romów (2020).
Po lekturze tej książki trudno już zaprzeczać uczestnictwu w Marszu Niepodległości ekstremistów, ich ważnej roli w budowaniu towarzyszących jej wydarzeń, zarówno tych krajowych, jak i zagranicznych. Szczegółowo opisani i wskazani nie mogą już zostać pominięci w myśleniu i pisaniu o tej manifestacji. Podobnie, imprezy towarzyszące, po tym przeglądzie ich uczestników i organizatorów, przestają być przypadkową kombinacją rozrywki i motywów patriotycznych, ale można zobaczyć je jako element większego aparatu ideologicznego, do tego pełnego motywów i podmiotów silnie powiązanych z ekstremizmem. Dzięki badaniom, których podsumowanie znalazło się w „Śmierć Wrogom Ojczyzny” upada w niej także, tak popularny, mit o uczestnikach Marszu Niepodległości, jako reprezentantach gorzej uposażonych warstw społecznych. Wskazane zostały też wyraźnie rosnące finansowe i instytucjonalne związki między rządem tworzonym przez obóz Zjednoczonej Prawicy ze środowiskami nacjonalistycznymi i narastające wpływy tych ostatnich na ideologię partii rządzącej.
Już nadchodzi, od przyszłego tygodnia (26.09.2023) w księgarniach Partia Rosyjska Przemysława Witkowskiego. W swojej książce Witkowski tworzy mapę planktonu, ale jest to mapa arcyciekawa i arcyważna: z losów marginalnych i groteskowych polityków i politykierów, kanapowych partyjek, ekscentrycznych działaczy rekonstruuje sieć powiązań i interesów, której nitki biegną do Rosji. A w Polsce sięgają od prawa do lewa, nieraz i do ważnych figur, decydujących o losach nas wszystkich. Jacek Dehnel Witkowski przejeżdża się po wszystkim, co w Polsce ciągnie Kremlem. Wykopuje, wyłuskuje, otwiera, wącha, analizuje. Obserwuje mechanizmy i opowiada o motywacjach. I jest bardzo daleki od spiskowego myślenia: nie wrzuca do jednego worka, patrzy na intencje, odróżnia pożytecznych idiotów od przekonanych ideologów czy złamanych albo skuszonych kolaborantów. Z tego zbioru wyłania się całkiem ciekawy pejzaż. Warto. Ziemowit Szczerek Co widzimy, gdy czytamy Partię Rosyjską? Widzimy uskok geopolityczny między Wschodem a Zachodem. Uskok, który właśnie zaczyna przeobrażać się w przepaść. Widzimy nasz kraj, który leży na tym uskoku. Nie wiemy, co się stanie z Polską: czy pozostanie po zachodniej stronie, czy znajdzie się na Wschodzie? A może spadnie do wielkiego, coraz bardziej przepastnego rowu granicznego i połamie się na kawałki? Po to, by przez następne lata trwać w anarchii, chaosie i bezprawiu?