Explore the latest books of this year!
Bookbot

Łukasz Fijałkowski

    Fortece nad kanałem
    Fortece nad kanałem część II - skladem, lehce poškozený kus
    Fortece nad kanałem cz.III Od Kilonii po Bordeaux
    • Nagle silniki ożyły! Numer 2 ryknął większą mocą, a zaraz za nim numer 1 i 4. Skipper i Hurd rzucili się za wolanty, aby utrzymać moc w silnikach. Harry wrócił do wieżyczki, a Bilyeu do karabinów maszynowych. Mimo zniszczonego radia wszyscy wrócili na swoje stanowiska. Nie mogłem wrócić do wieżyczki z powodu kontuzji, więc obsługiwałem ją stojąc na kładce pokładu. W trakcie opadania, dymiąc jak lokomotywa, myśliwce wydawały się powstrzymywać przed dalszymi atakami, co mogło być aktem litości. Po przezwyciężeniu problemów, Packer policzył nas na pokładzie, a my lecieliśmy blisko wody, z dala od formacji. Niemieckie myśliwce, widząc nasze odrodzenie, zaatakowały. Merle Wolf ostrzeliwał jednego z nich, ale został ranny. Jimmie Poe strzelał z obu stanowisk, a Ahlborn wspierał Lt. Bilyeu, który obsługiwał trzy karabiny. Z perspektywy Niemców umieraliśmy, co dodało im odwagi. Jeden myśliwiec zbliżył się tak blisko, że przeciął naszą antenę. Pociski kal. 20 mm trafiały w moją wieżyczkę, a oba kaemy stały się niesprawne. W panice krzyczałem do Harry'ego, aby strzelał, gdyż górna wieżyczka była naszą jedyną bronią. Modliłem się i przeklinałem, wołając: "Rozwal go, Harry!"

      Fortece nad kanałem cz.III Od Kilonii po Bordeaux
    • Pilot nakazał załodze przygotować się do wodowania i nadać sygnał Mayday, jednak ostatni atak Focke-Wulfów zniszczył radiostację. Załoga bombowca Man O'War znajdowała się w dramatycznej sytuacji nad kanałem w poważnie uszkodzonym samolocie, nie mogąc przekazać swojej pozycji. Kiedy bombowiec znajdował się na wysokości 300 metrów, spadł ostatni Browning, a wszyscy szykowali się do wodowania. Wtedy pojawił się mały czarny punkt, szybko rosnący w oczach. Okazało się, że nadlatuje kolejny myśliwiec. Focke-Wulf szykował się do strzału, a załoga bombowca nie miała czym się bronić, gdyż ich broń spoczywała na dnie kanału. Wszyscy czekali na cios, gdy bombardier, 2/Lt. John A. Creamer, dostrzegł na skrzydłach kokardy RAF! Uczucie rozpaczy ustąpiło radości, a załoga zaczęła machać do Spitfire'a, mając nadzieję na ratunek. W międzyczasie, młody Uffz. Herbert Gumprecht zgłosił zestrzelenie Spitfire'a BS140, w którego szczątkach zginął 2/Lt. Gene P. Neville. W tym samym czasie artylerzyści z 5./Res.Abt. 497 zestrzelili kolejnego Spitfire'a. Capt. Charles A. Cook zdołał opuścić tonący wrak, ale trafił do niewoli. Niemcy zgłosili zestrzelenie ośmiu Spitfire'ów, a żaden z dwunastu nowiutkich Spitfire'ów IX nie wrócił do bazy, co oznaczało całkowitą stratę dywizjonu.

      Fortece nad kanałem