Nocny gość
- 41 pages
- 2 hours of reading
Michałek chwycił starca za rękę i spoglądając w jego zapłakane oczy, rzekł: -Dom jest tam, gdzie jesteśmy my, nie mury, nie ściany tworzą prawdziwy dom, lecz nasza obecność; w jakimkolwiek miejscu. Teraz ono będzie tam.
