When she agrees to take on one of the horses just rescued by the local SPCA, a new chapter opens in Susan Richards' difficult life. At the age of forty-three, she lives with three horses who keep her company. While trying to capture another horse assigned to her, Lay Me Down, a skeletal mare, walks into Susan's horse trailer of her own volition.
The sequel explores the deepening bond between Susan Richards and her horse, Lay Me Down, highlighting the transformative gifts and lessons her equine companion brings to her life. Through heartfelt anecdotes, the narrative delves into themes of love, healing, and the profound connection between humans and animals.
Przepiękne, rozdzierające serce wspomnienia. Koń, którego chciała uratować
Susan Richards, nie dawał się zapędzić do przyczepy. Za to Lay Me Down, była
klacz wyścigowa, razem ze swoim źrebięciem wmaszerowała po rampie wprost w
życie Susan. Łagodne zwierzę - osłabione z powodu niedożywienia, zapalenia
płuc i infekcji oka - przeszło trudną drogę, lecz w przedziwny sposób jego
serce pozostało szczodre i otwarte. Najwyraźniej Lay Me Down było pisane
trafić na pastwisko Susan i nauczyć ją, jak w pełni cieszyć się życiem pomimo
jego niebezpieczeństw. Zwierzęcy bohaterowie w tej opowieści są równie złożeni
i barwni jak ich ludzkie odpowiedniki, a cała historia inspiruje do przemyśleń
na temat odwagi, nadziei i sposobu, w jaki każda miłość - nawet miłość
zwierzęcia - może pokazać swą uzdrawiającą moc. Susan Richards myślała, że
ratuje zagłodzonego, zmaltretowanego i porzuconego konia Okazało się, że to
Lay Me Down uratowała Susan Richards. Niewiarygodnie poruszająca opowieść,
wnikliwa i pięknie napisana. The Roanoke Times