Slownik wyrazow obcych i zwrotow obcojezycznych z almanachem
- 699 pages
- 25 hours of reading
Slownik wyrazow obcych i zwrotow obcojezycznych z almanachem






Slownik wyrazow obcych i zwrotow obcojezycznych z almanachem
Monumentalne dzieło Władysława Kopalińskiego powstałe jako reakcja na warunki wsp�łczesnego życia oraz rozw�j nowych dziedzin nauki i techniki, kt�re powodują rwanie się więzi kultury, oddalanie od dziedzictwa wiek�w, słabnięcie związk�w z kulturą narodową, europejską, śr�dziemnomorską. Autor książki pr�bując przeciwdziałać tym procesom, dokonał wyboru haseł w zakresie mit�w i tradycji kultury w ich najszerzej rozumianym sensie. Gł�wne tematy Słownika... obejmują wiele wątk�w: postacie i wydarzenia z Biblii, b�stwa i bohaterowie mitologii śr�dziemnomorskich i p�łnocnych, bohaterowie legend, sag, epopei, romans�w, poemat�w, pieśni, żywot�w, bajek, folkloru, tradycji ludowej, bohaterowie narodowi i ludowi, otoczeni legendą historyczni władcy, wodzowie, buntownicy, zb�jcy, legendarni i historyczni nosiciele cywilizacji, odkrywcy nowych ląd�w i nowych dziedzin wiedzy, słynne kobiety, słynne dynastie i rody, słynne bitwy, miejsca i budowle historyczne...
Lektura objaśniająca znaczenie i historię wielu słów i popularnych przysłów. Już sam wybór haseł świadczy o tym, że kierowano się przy nim cechami mogącymi budzić zaciekawienie. Chociaż dzieje wielu wyrazów znano od zawsze i oczywiste były ich parantele oraz pochodzenie, etymologia języka, jego związki i pokrewieństwa są pełne tajemnic.
Książka niniejsza to zbiór komentarzy do wyrazu, nazwy, wyrażenia lub przysłowia umieszczonego w ich tytule, a także gawęd na tematy historyczne, językowe, przyrodnicze, artystyczne, cywilizacyjne, gdzie opowieść toczy się swobodnie, zajmując się tymi lub owymi przejawami spraw oglądanych z tych lub owych punktów widzenia, zależnie od tego, co się wydawało godne uwagi. (...)Styl gawędy, przyjęty z rozmysłem, nie przeszkadza w poruszaniu także spraw trudniejszych i zawilszych, w potraktowaniu tematu obszerniej i wielostronniej. Autor nie występuje tu w roli wszechwiedzącego erudyty w rozlicznych dziedzinach. Nie ma dziś ekspertów od wszystkiego. Kompilacyjny charakter tej książki, w której z rzadka tylko powołuje się na źródła, choć oczywisty, lepiej by się uwidocznił, gdyby zaopatrzono ją w bibliografię źródeł. Ale byłaby to dla niej ozdoba dość pretensjonalna, żeby nie rzec humorystyczna. Po materiał do "Kotów..." sięgano do pism autorów żyjących i nieżyjących, do wiedzy zaprzyjaźnionych speców. Wszystkim im należy się w tym miejscu podziękowanie.