Explore the latest books of this year!
Bookbot

O gramatologii

Book rating

Parameters

  • 416 pages
  • 15 hours of reading

More about the book

Książka ta poświęcona jest właśnie tej dziwnej rzeczy. Ale odnosząc całość rozważań do pisma, poddaje je radykalnemu przewartościowaniu. A jego drogi są nieuchronnie ekstrawaganckie, gdy liczy się przekroczenie – w celu pomyślenia możliwości – czegoś, co podaje się za logikę jako taką: tę logikę, która ma określić relacje między mową i pismem, znajdując pewność w oczywistości zmysłu wspólnego, w kategoriach „przedstawienia” lub „obrazu”, w opozycji wnętrza i zewnętrza, pewnego więcej i pewnego mniej, istoty i pozoru, tego, co pierwotne, i tego, co pochodne. Analizując formy osaczenia znaku pisanego przez naszą kulturę, Jacques Derrida pokazuje również ich najbardziej aktualne i niekiedy najmniej uchwytne efekty. Jest to możliwe tylko dzięki systematycznemu przemieszczeniu tych pojęć: nie można by w istocie odpowiedzieć na pytanie: „co to jest pismo?” w stylu „fenomenologicznym” powołującym się na jakieś nieoswojone, bezpośrednie, samoistne doświadczenie. Zachodnia interpretacja pisma rządzi całym obszarem doświadczenia, praktyki i wiedzy, a nawet ostateczną postacią pytania („co to jest?”), które chcemy uwolnić z tych więzów. Historia owej interpretacji nie jest historią jakiegoś określonego przesądu, jakiegoś umiejscowionego błędu, jakiegoś przypadkowego ograniczenia. Kształtuje pewną skończoną, ale konieczną strukturę – w ruchu, który rozpoznany zostaje tutaj pod mianem różnicości (différance).

Book purchase

O gramatologii, Jacques Derrida, Bogdan Banasiak

Language
Released
2011
Binding
(Paperback)
We’ll email you as soon as we track it down.

Payment methods

4.0
Very Good
4876 Ratings

We’re missing your review here.

Title
O gramatologii
Language
Polish
Publisher
Officyna
Released
2011
Format
Paperback
Pages
416
ISBN10
8362409134
ISBN13
9788362409136
Series
First published
1967
Original title
De la grammatologie
Rating
3.95 out of 5
Description
Książka ta poświęcona jest właśnie tej dziwnej rzeczy. Ale odnosząc całość rozważań do pisma, poddaje je radykalnemu przewartościowaniu. A jego drogi są nieuchronnie ekstrawaganckie, gdy liczy się przekroczenie – w celu pomyślenia możliwości – czegoś, co podaje się za logikę jako taką: tę logikę, która ma określić relacje między mową i pismem, znajdując pewność w oczywistości zmysłu wspólnego, w kategoriach „przedstawienia” lub „obrazu”, w opozycji wnętrza i zewnętrza, pewnego więcej i pewnego mniej, istoty i pozoru, tego, co pierwotne, i tego, co pochodne. Analizując formy osaczenia znaku pisanego przez naszą kulturę, Jacques Derrida pokazuje również ich najbardziej aktualne i niekiedy najmniej uchwytne efekty. Jest to możliwe tylko dzięki systematycznemu przemieszczeniu tych pojęć: nie można by w istocie odpowiedzieć na pytanie: „co to jest pismo?” w stylu „fenomenologicznym” powołującym się na jakieś nieoswojone, bezpośrednie, samoistne doświadczenie. Zachodnia interpretacja pisma rządzi całym obszarem doświadczenia, praktyki i wiedzy, a nawet ostateczną postacią pytania („co to jest?”), które chcemy uwolnić z tych więzów. Historia owej interpretacji nie jest historią jakiegoś określonego przesądu, jakiegoś umiejscowionego błędu, jakiegoś przypadkowego ograniczenia. Kształtuje pewną skończoną, ale konieczną strukturę – w ruchu, który rozpoznany zostaje tutaj pod mianem różnicości (différance).