Explore the latest books of this year!
Bookbot

Doktor Proktor i niemal ostatnie święta

Authors

Book rating

Parameters

  • 328 pages
  • 12 hours of reading

More about the book

UWAGA! KTOŚ WYKUPIŁ LICENCJĘ NA ŚWIĘTA! ŚWIĘTY MIKOŁAJ ODMAWIA KOMENTARZA! Na ulicy Armatniej trwają ostatnie przygotowania do Bożego Narodzenia, wszyscy już cieszą się z nadchodzących świąt. Ale nagle okazuje się, że niejaki pan Thrane wykupił licencję na święta i nikt nie może ich obchodzić, jeśli najpierw nie wyda majątku w jego sklepach. Bulek, Lisa i doktor Proktor nie godzą się na tę niespotykaną niesprawiedliwość i postanawiają uratować święta. Muszą się zmagać nie tylko z paskudnymi bliźniakami pana Thranego, wampirożyrafą w zegarze z kukułką, fińskimi myśliwcami, królem, który ma zagrzybioną piwnicę, lecz również z ponurym, cierpiącym na wypalenie zawodowe Świętym Mikołajem. Biją dzwony, cicho pada śnieg. Święta jeszcze nigdy nie wisiały na cieńszym włosku.

Book purchase

Doktor Proktor i niemal ostatnie święta, Jo Nesbø

Language
Released
2018
product-detail.submit-box.info.binding
(Paperback)
We’ll email you as soon as we track it down.

Payment methods

4.2
Very Good
453 Ratings

We’re missing your review here.

Language
Polish
Authors
Jo Nesbø
Released
2018
Format
Paperback
Pages
328
ISBN10
8324583327
ISBN13
9788324583324
First published
2016
Original title
Kan Doktor Proktor redde jula?
Rating
4.2 out of 5
Description
UWAGA! KTOŚ WYKUPIŁ LICENCJĘ NA ŚWIĘTA! ŚWIĘTY MIKOŁAJ ODMAWIA KOMENTARZA! Na ulicy Armatniej trwają ostatnie przygotowania do Bożego Narodzenia, wszyscy już cieszą się z nadchodzących świąt. Ale nagle okazuje się, że niejaki pan Thrane wykupił licencję na święta i nikt nie może ich obchodzić, jeśli najpierw nie wyda majątku w jego sklepach. Bulek, Lisa i doktor Proktor nie godzą się na tę niespotykaną niesprawiedliwość i postanawiają uratować święta. Muszą się zmagać nie tylko z paskudnymi bliźniakami pana Thranego, wampirożyrafą w zegarze z kukułką, fińskimi myśliwcami, królem, który ma zagrzybioną piwnicę, lecz również z ponurym, cierpiącym na wypalenie zawodowe Świętym Mikołajem. Biją dzwony, cicho pada śnieg. Święta jeszcze nigdy nie wisiały na cieńszym włosku.