Guśka, Ptyś i Leonek w nagrodę za odnalezienie skarbu i pomoc policji
wyjeżdżają do Zakopanego. Oczywiście nie liczą na odpoczynek, a na rozwiązanie
zagadki. Bo właśnie do Zakopanego ich zdaniem prowadzi tajemniczy rysunek na
znalezionej kartce - wojownik śpiący we wnętrzu góry. Tylko czy naprawdę
chodziło o Zakopane? Już Maryńka im wszystko wytumaczy!
W miasteczku Złorzecze burmistrz wymyśla nietuzinkową promocję, żeby miasto
zaczęło choć trochę zarabiać. Zaczyna promować miasto klątwą czarownicy, którą
spalono na stosie wieki temu, i która przeklęła całe miso do ostatniego
mieszkańca. Imię i nazwisko tej czarownicy przypadkiem okazuje się ważne dla
kobiety, która trzy miesiące wcześniej wyszła z więzienia, gdzie siedziała za
napad na bank i zabójstwo. Ludzie zdążają tłumnie do miasta na „nagi sabat”,
który musi się odbyć pod nieobecność proboszcza, bo ten by na to nie pozwolił.
Podczas sabatu wybucha nie tylko panika. Komendant policji zostaje zawieszony
z powodu agresji wynikłej z hasła „wegańskie koty są zdrowsze” bo jest
przekonany, że knajpa sprzedaje potrawy z kotów. Na jego miejscu pojawia się
P.O komendanta, niestety zostaje znaleziony martwy z miotłą wbitą w pierś… A
to dopiero początek. Czy ten kto morduje, to Marina Oczar, spalona na stosie
czarownica, czy może ktoś o wiele bardziej realny? Zemsta podobno najlepiej
smakuje na zimno… z pietruszką wielopalczastą.
Życie bibliotekarzy nie może być nudne – szczególnie jeśli odwiedzają ich
nietypowi czytelnicy albo… sami bohaterowie! Pewnej nocy w bibliotece pojawia
się jedna z literackich postaci, która prosi o pomoc. Podejrzewa, że autor
opisujący jego przygody ma zostać zamordowany. Ta sytuacja nie jest mu na
rękę, ponieważ po raz pierwszy w swoim literackim życiu czeka go scena
miłosna. Równolegle grupa pisarek i pisarzy próbuje znaleźć niebanalny pomysł
na promocję swoich tytułów. Najciekawszym rozwiązaniem wydaje się im
sfingowane zabójstwo. Zanim jednak uda im się tę ideę wdrożyć w życie,
trafiają na innego mordercę. W miasteczku grasuje bowiem osobnik nazywany
Upiorem w moherze. Kto okaże się strasznym zabójcą? Jak w śledztwie pomoże
bohater literacki? I czy doczeka się upragnionej sceny? Przewrotna komedia
kryminalna o zagubieniu w rzeczywistości, przełamywaniu stereotypów i niemal
książkowych morderstwach
Trzy przyjaciółki zakładają Tajny Klub i postanawiają zakręcić się koło
milionerów, ale miasteczko ma ich ledwie kilku. Jedna z nich ma więcej
szczęścia i udaje jej się wyjść za mąż za sześćdziesięcioletniego „króla
pasztetu” – Wiktora – który milionów dorobił się na produkcji pasztetowej i
salcesonu. Wdowiec mieszka w pięknej rezydencji za miastem, gdzie posiada też
coś takiego, co nazywa się przeklętą rzeźbą. Podczas urodzin Wiktor
przedstawia swoim dorosłym synom i synowym swoją o trzydzieści pięć lat
młodszą żonę. Popłoch w synach milionera wzbudza sprawa spadku, bo nie
podpisał on nawet umowy małżeńskiej, ani nie zabezpieczył się finansowo.
Następnego dnia zostaje ujawnione ciało Jowity. Wszystko wskazuje na
samobójstwo, ale czy na pewno? Nie było tylko dawnej kochanki tego ostatniego,
a zarazem jego dawnej gospodyni z nadziejami na małżeństwo, którą Jowita
wyrzuciła. Czy zabiła ją pasztetowa, czy miliony „króla pasztetu”? A może jego
łase na spadek dzieci? Wszak bycie macochą może być niekomfortowe.
Pięć byłych żon na urodzinach u teściowej z piekła rodem? To nie może skończyć
się dobrze. Walter Pacholec z bycia żonatym uczynił nieźle prosperujący
interes. Fortuna i moc w lędźwiach zdawały się być gwarancją powodzenia, ale
coś poszło nie tak. Kto zabił Waltera? Czy pieniądze to wystarczający motyw?
Dwoje policjantów, Bella Głąb i Miłosz Kapusta usiłuje rozwikłać zagadkę jego
tajemniczej śmierci. Niestety śledztwo komplikuje nagła śmierć jednej z byłych
żon… Matki niekiedy bywają trudne. A synowie jeszcze trudniejsi. Kiedy jednak
spotykają się: teściowa, jej pięć synowych i (martwy) syn... Cóż, gejzery
śmiechu zapewnione! Iwona Banach w znakomitej formie, polecam! Polecam
Agnieszka Lis
Katastrofa to drugie imię Reginaldy Kozłowskiej. Kiedy więc przybywa do
spokojnej wsi Dębogóra, wiadomo, że nic już nie będzie takie jak przedtem.
Rafał Markowski mieszka w klimatycznym domu. Sam, ponieważ po rozstaniu z żoną
nie zdążył zainteresować się inną kobietą. Gdy los sprawia, że ta dwójka musi
zamieszkać pod jednym dachem, zaczyna się parada ciekawych epizodów. Do
niebanalnego duetu szybko dołącza Carlos Antoni, którego ekscentryczność
podkreśla mylenie polskich słów. W tym składzie postanawiają odnaleźć ukryty
przez dziadka gospodarza skarb, przy okazji demolując niemal cały dom. Regi
zaś uparcie próbuje napisać wybitną powieść i stawia pułapki na mordercę, czym
przeraża mieszkańców wioski. Czy temu osobliwemu trio uda się odnaleźć skarb?
Jaką tajemnicę skrywa dziwak Carlos? I czy Regi z Rafałem znajdą wspólny
język? Szczęśliwy pech to powieść o tym, że każdy może znaleźć szczęście.
Wystarczy tylko omijać pechową Reginaldę Kozłowską.
Iwona Banach kolejny raz rozbawi czytelników do łez! Dwie grupy łowców duchów
dostają zlecenie certyfikacji ducha w hotelu Astoria w Borkowie Pokutnym. Duch
od jakiegoś czasu tam się ujawnia i właściciel ma do wyboru: albo się go bać,
albo, co go kusi najbardziej… na tym duchu zarobić. Bo najlepszy hotel, to
nawiedzony hotel. Certyfikowany duch byłby niezłym magnesem, gdy w okolicy nie
ma nic i ludzie nie mają po co przyjeżdżać. Każda z grup inaczej podchodzi do
sprawy. Jedni chcą dzięki temu wepchnąć się na celebryckie ścianki, drudzy
chcą naukowo udowodnić istnienie zaświatów… Duchy bywają pomocne, można je
nieźle wykorzystać. No chyba, że istnieją naprawdę…
Emilię Gałązkę ogarnia szał świątecznych przygotowań. Dzielna prepperka za
pomocą spawarki i lutownicy usiłuje wykonać niezniszczalną choinkę z… ostrzy
pił i gwoździ. Magda, która właśnie została mamą, postanowiła przenieść
rodzinną imprezę do domu, z daleka od zabójczej choinki. Tam mieszka Paweł z
Simoną i… znalezione zostają zwłoki. Na domiar złego okazuje się, że w okolicy
grasuje wilkołak. Nikt (poza Emilią) nie spodziewa się kataklizmu, jednak
natura bywa nieprzewidywalna, tak jak świąteczne nastroje… Dziwna kobieta z
lasu szuka dawno zaginionej siostry, a jamniczka Luna szaleje z Rafaelem –
psem Emilii, którego też musieli zabrać na święta. Czy metalowa choinka okaże
się zabójczą? Kto kryje się pod postacią wilkołaka? I czy w wigilię oprócz
padającego śniegu, może padać coś jeszcze? Jedno jest pewne: te święta, nie
będą takie jak zawsze. Będą katastrofalnie prawdziwe!
W wyniku ogromnego zamieszania na Ziemię trafia Xilix - kosmita, który niezbyt
zna się na zwyczajach Ziemian, a już z pewnością niewiele wie o Bożym
Narodzeniu. Czy uda mu się odnaleźć klucz do swojego świata, a przy okazji
pomóc napotkanym dzieciom uratować schronisko dla zwierząt, które z powodu
braku pieniędzy może przestać istnieć?
Zabawna historia o tym, że wiek nie zna granic W małym miasteczku emerytowani
pracownicy policji nie mogą znaleźć sobie miejsca, nudząc się i wysłuchując
plotek lokalnej społeczności. Wiedzą, że aby zabić czas, muszą znaleźć jakieś
zajęcie. Gdy dochodzi do zbrodni, postanawiają założyć GBŚ - Geriatryczne
Biuro Śledcze, w skład którego wchodzą licencjonowani detektywi i
licencjonowana bufetowa. Kolejni mieszkańcy zaczynają mówić o swoich
podejrzeniach, a wkrótce do pomocy rusza młode pokolenie. Gdzie kryje się
prawda? Do jakich wniosków dojdzie Geriatryczne Biuro Śledcze? Iwona Banach
zabiera nas do zabawnego świata emerytów, którzy zrobią wszystko by rozwikłać
sprawę jeszcze za swojego życia!