„Na Łamach” autorstwa Szymona Nowaka to zbiór felietonów skupiających się na powstańcach, zdradach oraz dramatach wojny, wzbogacony o skany dokumentów, zdjęcia lotnicze oraz fotografie z prywatnych zbiorów powstańców. Autor w swoim Wstępie przyznaje, że nigdy nie planował pisać książek ani artykułów prasowych, traktując to jako coś niewyobrażalnego. Jego pasja do historii oraz kolekcjonowania książek nie prowadziła go do myśli o własnym autorstwie. Zmiana nastąpiła podczas studiów historycznych, gdzie profesor Tadeusz Rawski zachęcał studentów do publikowania swoich prac magisterskich, aby nie pozostały zapomniane. Po obronie swojej pracy, inspirowany słabą książką historyczną, Nowak postanowił spróbować swoich sił w pisaniu. Wysłał tekst do kilkunastu wydawnictw, jednak spotkał się głównie z odmowami, co zniechęciło go do dalszych prób. Mimo to, jego zapał do odkrywania historii powstańców i ich dramatów przetrwał, co zaowocowało tym zbiorem felietonów.
Szymon Nowak Books
Szymon Nowak focuses on Polish history, with a particular emphasis on the Napoleonic era and World War II. His work is characterized by a deep dive into the Warsaw Uprising and the broader context of Polish historical events. Nowak approaches historical subjects with the enthusiasm of a science popularizer, contributing to specialized journals. He offers readers an engaging perspective on pivotal moments in Poland's past, presenting complex events and relationships in an accessible yet knowledgeable style.






Na polach w okolicy miejscowości Budy Zosine, między Warszawą a Skierniewicami niedaleko Jaktorowa, 29 września 1944 r. rozegrała się walka partyzanckiej Grupy AK Kampinos. Zgodnie z polską historiografią, batalię tę nazywamy bitwą pod Jaktorowem. Niemieckie meldunki z czasu tych walk określały ją natomiast jako starcie pod Baranowem lub Żyrardowem. Polskie zgrupowanie partyzanckie, po wyjściu z osłony lasów Puszczy Kampinoskiej, wywalczyło sobie drogę przez niemiecką zaporę stworzoną na linii szosy Warszawa Leszno Kampinos Sochaczew. Bitwa pod Jaktorowem, ostatni akord w działaniach Grupy Kampinos jako zwartej jednostki bojowej, rozpoczęła się około godziny 11, trwała do późnych godzin nocnych. W jej wyniku śmierć poniosło 150 żołnierzy, około 200 zostało rannych, a kolejnych 200 dostało się do niewoli.
Styczeń 1945 r. W Auschwitz-Birkenau pozostaje 4800 więźniów, którzy nie nadają się do marszów śmierci. Komory gazowe zostały zniszczone, a wojska sowieckie szybko zbliżają się do obozu, co uniemożliwia SS-manom zabicie ocalałych. 5 lutego Józef Bellert, wraz z grupą ponad trzydziestu lekarzy i pielęgniarek z Krakowa, przybywa do Oświęcimia, gdzie przez osiem miesięcy prowadzi prawdopodobnie największy szpital polowy w Europie. Mimo braku podstawowych zasobów, niesie pomoc medyczną wyzwolonym więźniom, których pacjenci ważą średnio 25-30 kg i cierpią na dur brzuszny, gruźlicę oraz inne dolegliwości. Boją się ludzi w kitlach, kojarząc ich z przeszłymi zbrodniami. Z 4800 chorych udało się przywrócić do zdrowia 4620 pacjentów. Bellert, cichy bohater, był konspiratorem, żołnierzem Legionów, działaczem niepodległościowym i Powstańcem Warszawskim. Jako skromny lekarz z Pińczowa nie dbał o odznaczenia wojskowe, a jeszcze pod koniec życia pomagał chorym, robiąc zakupy. Przywrócił ocalonym godność, zdrowie i wiarę w człowieka.
Styczeń 1945 r. W Auschwitz-Birkenau pozostaje 4800 więźniów, którzy nie nadawali się nawet do pędzenia na zachód w marszach śmierci. Komory gazowe wysadzono w powietrze, a wojska sowieckie wdzierają się w głąb obrony hitlerowskiej w takim tempie, że obozowi SS-mani nie zdążyli zabić garstki ocaleńców. 5 lutego Józef Bellert wraz z grupą ponad trzydziestu krakowskich lekarzy i pielęgniarek wyjeżdża do Oświęcimia. Przez osiem miesięcy prowadzi prawdopodobnie największy szpital polowy w Europie. Mimo braku kanalizacji, wody, jedzenia i leków niesie pomoc medyczną ocalonym więźniom. Jego pacjenci ważą średnio 30 kg. Zapadają na dur brzuszny i gruźlicę, nękają ich biegunki głodowe, obrzęki i odleżyny. Boją się ludzi w kitlach i strzykawek, które kojarzą im się z zastrzykami z fenolu, którymi niemieccy zwyrodnialcy uśmiercali chorych więźniów. Trudno w to uwierzyć, ale z 4800 chorych przywrócił do życia i zdrowia 4400 pacjentów.
Powstanie Warszawskie to jedno z najważniejszych wydarzeń w polskiej historii, będące niepodległościowym zrywem pięćdziesięciu tysięcy żołnierzy ochotniczej armii. Dwu-miesięczna walka miasta z niemieckim okupantem, w obliczu brutalnego ludobójstwa, braku równowagi sił oraz niewyobrażalnego poświęcenia powstańców i cywilów, czyni tę bitwę wyjątkową. Dla Polaków to świętość, a teren Warszawy jest naznaczony krwią tych, którzy walczyli. Walki na Starym Mieście, porównywane do najcięższych bitew miejskich II wojny światowej, w szczególności do Stalingradu, zasługują na szczegółową analizę. Autor szczegółowo bada próby przebicia niemieckiej blokady tej dzielnicy przez polskich żołnierzy pod koniec sierpnia 1944 r. Szymon Nowak, historyk i pisarz, jest autorem wielu publikacji, w tym o Powstaniu Warszawskim i Żołnierzach Wyklętych. Jego prace ukazują głębokie zainteresowanie tymi tematami, a niniejsza książka jest jego trzydziestą publikacją. Nowak pracował w Biurze Edukacji Narodowej IPN i jest związany z Muzeum Dzieci Polskich ofiar totalitaryzmu w Łodzi.
Doktor z Osvětimi
- 304 pages
- 11 hours of reading
V lednu 1945 zůstalo v Osvětimi-Birkenau 4800 vězňů, kteří nebyli schopní se na vlastní pěst vydat na pochod smrti. Plynové komory a krematoria byly zničeny, a sovětská vojska rychle pronikla do tábora, což zabránilo dozorcům v zabíjení přeživších. Krátce po osvobození přijíždí lékař Józef Bellert s více než třiceti krakovskými lékaři a sestrami, aby provozovali pravděpodobně největší polní nemocnici 2. světové války v ruinách tábora. Vězni, kteří dostali šanci na nový život, byli léčeni i přes nedostatek základních potřeb. Pacienti vážili průměrně 25-30 kg a trpěli různými nemocemi, včetně tyfu a tuberkulózy. Mnozí se báli lékařů kvůli traumatickým vzpomínkám na injekce, které používali esesmani k zabíjení nemocných. Pomoc v takových podmínkách vyžadovala obrovskou sílu, a to i pro ty, kteří zažili válečné hrůzy. Pracovníci nemocnice čelili fyzickým a psychickým zraněním svých pacientů, což představovalo obrovské trauma. Přesto se podařilo navrátit k životu 4620 z 4800 pacientů.