Explore the latest books of this year!
Bookbot

Dzikie bialko

Book rating

Parameters

  • 251 pages
  • 9 hours of reading

More about the book

Ta książka to kontynuacja książki "Lesio", a więc dalsze poczynania grupki pracowników i przede wszystkim genialnie roztargnionego Lesia. Sama autorka nadała tej powieści podtytuł "powieść historyczna z okresu międzykartkowego". Fragment: Pragnienie odwetu w duszy Karolka przekształciło się w niezłomną decyzję. - Dobrze, jeżeli nikt się tym nie chce zająć, ja to zrobię! - Co zrobisz? - Nazbieram stonki i odeślę do Stanów Zjednoczonych! - Zwariowałeś? - Nie wiem. Może. Ale nawet jeśli, nie przeszkodzi mi to zbierać stonki. Paraliż mógłby mieć negatywny wpływ, obłęd żadnego. Masz jakieś pudełko? Ruszający już na poszukiwanie kolejnego tematu fotograficznego, Włodek zawahał się. Pomysł Karolka wydał mu się kuszący, chociaż nieco skomplikowany w wykonaniu. - Bo ja wiem... Pudełko mam, ale jak ty to myślisz załatwić? To przesyłanie. Pocztą?

Book purchase

Dzikie bialko, Joanna Chmielewska

Language
Released
1992
product-detail.submit-box.info.binding
(Paperback)
We’ll email you as soon as we track it down.

Payment methods

3.0
Okay
5 Ratings

We’re missing your review here.

Title
Dzikie bialko
Language
Polish
Released
1992
Format
Paperback
Pages
251
ISBN10
8370430902
ISBN13
9788370430900
Series
Rating
3 out of 5
Description
Ta książka to kontynuacja książki "Lesio", a więc dalsze poczynania grupki pracowników i przede wszystkim genialnie roztargnionego Lesia. Sama autorka nadała tej powieści podtytuł "powieść historyczna z okresu międzykartkowego". Fragment: Pragnienie odwetu w duszy Karolka przekształciło się w niezłomną decyzję. - Dobrze, jeżeli nikt się tym nie chce zająć, ja to zrobię! - Co zrobisz? - Nazbieram stonki i odeślę do Stanów Zjednoczonych! - Zwariowałeś? - Nie wiem. Może. Ale nawet jeśli, nie przeszkodzi mi to zbierać stonki. Paraliż mógłby mieć negatywny wpływ, obłęd żadnego. Masz jakieś pudełko? Ruszający już na poszukiwanie kolejnego tematu fotograficznego, Włodek zawahał się. Pomysł Karolka wydał mu się kuszący, chociaż nieco skomplikowany w wykonaniu. - Bo ja wiem... Pudełko mam, ale jak ty to myślisz załatwić? To przesyłanie. Pocztą?